O powołaniu w duchu św. Benedykta

W języku polskim mamy tę trudność, że „modlić się” jest gramatycznie tzw. czasownikiem zwrotnym: „modlić się” to u nas jak „myć się”, „pokazać się” – czynność zwrócona do samego siebie, skupiona na samym sobie. W rzeczywistości modlitwa jest z istoty swojej relacją międzyosobową, i to skoncentrowaną na Kimś drugim. A przynajmniej powinna być. Inaczej jest tylko kręceniem się wokół siebie samego, jak pies wokół własnego ogona. W takim wypadku, kiedy to jest modlitwa prośby, traktujemy Boga jak automat sprzedający czekoladę: nacisnąć guziczek, i już mamy, a jeśli nie mamy, to się skarżymy na usterki. (więcej…)

O figach, prażonym ziarnie i dzbanku wina z wodą dla Jezusa… czyli o św. Marii i św. Marcie z Betanii

Wzmianka o Marii i Marcie (zob. Łk 10,38–42) natychmiast budzi skojarzenia: droga kontemplacyjna i droga czynna, i czy ważniejsza modlitwa czy działalność, itd. Moi słuchacze, jako kaznodzieje i duszpasterze, już się czują odesłani z Martą do kuchni… – a to wcale nie o to chodzi, która droga; tylko o to, jak się po niej idzie. (więcej…)

O krecie i jego znajomości astrofizyki, czyli słów parę o milczeniu…

Pewien mistrz duchowości zaczynał formację uczniów tak: Przede wszystkim trzymajcie szczękę luźno. Co to ma do życia modlitwy? A to, że do modlitwy można przystępować różnie. W napięciu albo w wyciszeniu, w nerwowej drżączce albo w uspokojeniu. To pierwsze zdarza się szczególnie wtedy, kiedy modlitwa zwraca się wprawdzie do Boga, ale skoncentrowana jest na nas samych i naszych sprawach. To drugie, kiedy chcemy po prostu być przy Nim, być w relacji z Nim, być dla Niego. (więcej…)

O wańce-wstańce, czyli o sercu, które jest jedno, a jego lokatorów nieraz wielu

Nakłoń me serce do twoich napomnień, a nie do zysku (Ps 119,36).

Pierwsze pytanie: A nie można by mieć i jednego, i drugiego? Zabiegać o jedno i drugie? I o pobożność, i o zysk doczesny? Czy to by nie było idealnie? No oczywiście, nie ma mowy o tym, żeby wykorzystywać pobożność dla zysku: Chrystus bardzo wyraźnie potępił takich, którzy modlą się na pokaz, żeby zyskać autorytet, lub pod pozorem modlitwy objadają domy wdów. Więc powiedzmy, że pilnowalibyśmy się bardzo starannie, żeby z pobożności zysku nie czerpać. Nie demonstrować jej, nie udawać bardziej uduchowionych niż jesteśmy. Ale z tym  zastrzeżeniem – czyż nie można iść równolegle dwiema ścieżkami, dążyć do dwóch celów na dwóch zupełnie oddzielnych płaszczyznach? (więcej…)

„Petronela” i „Marcybella”, czyli życie zakonne pół żartem pół serio

Perypetie, zachowania, dialogi, gesty, a nawet bardzo osobiste przemyślenia tytułowych mniszek Petroneli i Marcybelli pomogą nam zobaczyć życie monastyczne takim jakim jest, po prostu, a więc utkane nićmi codzienności, zwykłości, naturalności. Słowem, człowiek w klasztorze. Psalm 119 stał się tłem dla opisywanych zdarzeń z życia bohaterek i ostatecznym puntem odniesienia dla przesłania, które siostra Małgorzata zawarła w książkach. Pewnie znowu znajdą się i tacy, którzy powiedzą o Autorce, że jest kwaśna jak cytryna, bo tym razem trochę „oberwie” się nam, siostrom zakonnym. Jednak czy ukazywanie prawdy o pięknie człowieka domaga się pomijania kwestii nieraz trudnych, bo o naszych wadach? Bez tego taki obraz byłby zakłamany, bo raz że niepełny, a dwa nieuczciwy. (więcej…)

Nowa książka naszej siostry Małgorzaty Borkowskiej – „Ryk Oślicy”

„To ma być moja odpowiedź w dyskusji, którą wywołała książeczka Oślica Balaama”– tymi słowami nasza siostra Małgorzata  (gdzieniegdzie znana bardziej jako „Niedźwiedź”) rozpoczyna swoją najnowszą książkę Ryk Oślicy. Kolejny apel do duchownych panów. Kolejna, i znowu niewielka objętościowo, książka jeszcze dobitniej wkłada nam do ręki klucz do sposobu przeżywania wiary i mówienia o niej (i to nie tylko z ambony) – osobiste zauroczenie Osobą Boga Trójedynego. Siostra ponownie apeluje: Bóg nie po to objawia nam coś o Sobie, żebyśmy tę wiedzę wyrzucili do kosza między śmieci, ale żebyśmy ją rozważali, kochali i robili z niej podstawę naszej relacji do Niego; a tym samym także naszego postępowania wobec ludzi. W tej kolejności! Moralność musi płynąć z ukochania Boga (…). (więcej…)

„Bo z łaski spotyka nas Królestwo Boże na drodze naszego życia. A to, że dajemy zań wszystko, to ostatecznie jest niewiele…”

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją (Mt 13,44–46)

Te dwie króciutkie przypowieści mają wspólny temat: jest nim pouczenie o wartości Królestwa Bożego. (więcej…)

Jak gustowny wazon. O chorale gregoriańskim…

Myślę, że to najbardziej pokorny rodzaj muzyki. Pokorny, bo cały oddany na służbę Słowu Bożemu i Liturgii. I w tej pokorze tkwi jego wdzięk i delikatne piękno. Jak gustowny wazon, w którym stawia się bukiet kwiatów na stole: wszyscy zachwycają się kwiatami, a w wazonie chodzi o to, by dobrać taki jego kształt i kolor, by podkreślał, uwypuklał piękno kwiatów. (więcej…)

Homiliantka. Mniszka na ambonie?

Był czas kiedy pośród różnych posług we wspólnocie mniszek np. hebdomadarka, zakrystianka, furtianka czy infirmerka, była też i homiliantka. Najkrócej mówiąc funkcja ta miała charakter liturgiczny i polegała na wygłaszaniu przez wyznaczoną przez matkę Ksienię siostrę krótkiego komentarza do Ewangelii podczas III nokturnu Godziny Czytań. Nazywano ten komentarz „homilią”, ale bardziej w sensie zwyczajowym niż ścisłym (liturgicznym). (więcej…)

O cichszym zamykaniu drzwi… Siostra Małgorzata Borkowska OSB o Ośmiu błogosławieństwach Jezusa

Jak dostrzec prawdziwe piękno świata? Jak odnaleźć w nim swoje właściwe miejsce? Jakie jest ostateczne przeznaczenie naszego życia?

Zapraszamy Was do wyruszenia wraz z naszą siostrą Małgorzatą Borkowską OSB w duchową drogę na Górę Błogosławieństw, by na jej szczycie spotkać Jezusa, usłyszeć Go i następnie spojrzeć na dół, na swoją codzienność. Może dzięki tej nietypowej „wspinaczce” Twoje spojrzenie będzie trochę inne? Ewangelia zapewnia, że życie człowieka zmienia się, kiedy pozwolimy Bogu, by je opromienił, przeniknął. Siostra Małgorzata postanowiła wyostrzyć nasz wzrok na stałą obecność Boga, którą przesiąknięty jest cały wszechświat. Ta Obecność, tylko zauważona przez nas, może nadać nowy smak naszemu życiu. (więcej…)