Wniebowzięcie Matki Bożej. Wierzymy, że Maryja po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do Nieba. Jeśli Syn Boży przyszedł na ziemię, wszedł w materię, w ludzkie ciało, aby człowieka przyciągnąć do siebie, przebóstwić, to Maryja pokazuje, że to się udało. Jest pierwszym, najpiękniejszym owocem Wcielenia. Tą, która otwiera drogę pielgrzymom Nowego Testamentu.

Co więcej – Maryja przypomina, że nie tylko nasze dusze są zaproszone do wiecznego szczęścia. Oczekujemy przecież na zmartwychwstanie ciała. Choć na razie zupełnie nie umiemy sobie tego wyobrazić, to wiemy, że Bóg pragnie mieć nas w wieczności całych. Przecież sam przyjął ludzkie ciało i wstąpił w nim do Nieba.

Dobrze, że właśnie dzisiejszą uroczystość łączy się z dziękczynieniem za plony ziemi, za to, że Bóg daje słońce i deszcz, by ziemia przynosiła pokarm naszym ciałom, by piękno kwiatów cieszyło oczy, ich zapach łagodnie koił powonienie, by śpiew ptaków przez zmysł słuchu radował, by miękkie futerko kota było przyjemne w dotyku. Bóg uświęca nasze dusze i troszczy się o nasze ciała, przemawiając do nas przez całe stworzenie. Ten dzień przypomina, że całymi sobą możemy budować z Nim relację.

Maryjo, która tak pięknie łączyłaś to, co duchowe, z tym, co materialne; która karmiąc Jezusa, kąpiąc Go i przewijając, oddawałaś cześć Bogu, naucz nas tak przeżywać naszą doczesność, byśmy idąc przez ten świat dążyli do Nieba, gdzie Ty już jesteś. Pociągnij nas za sobą.