Świętą Scholastykę, której Uroczystość dziś obchodzimy, często najpierw kojarzy się z burzą, która rozpętała się na skutek jej modlitwy. Było to wtedy, gdy Benedykt po dniu wspólnie spędzonym na modlitwie i rozmowach o sprawach wieczności, chciał zakończyć spotkanie i wrócić do klasztoru, a Scholastyka, przeczuwając zbliżającą się śmierć, pragnęła zostać i kontynuować duchowe rozmowy aż do rana.

Historia pokazuje szczególny rys duchowego profilu św. Scholastyki: ona wszystko przeżywała w bliskości z Jezusem. O Nim rozmawiała z Bratem, On był jej celem i w oparciu o Niego dokonywała życiowych wyborów. Ale też i w zaskakującej sytuacji od razu spontanicznie ku Niemu skierowała ufną modlitwę. Była głęboko przekonana, że pragnienie nocnych pobożnych rozmów pochodzi od Niego. A skoro tak, to trzeba wszelkimi środkami dążyć do realizacji owego pomysłu, bo tak się Jemu podoba. I nie pomyliła się: gwałtowna burza była wyraźnym znakiem, że dobrze rozeznała.

Święta Scholastyko, bądź Orędowniczką naszych wyborów. Niech się w nich odbija pragnienie czynienia tego, co się Bogu podoba. Niech nas przepełnia żar miłości gotowej do działania wszelkimi dostępnymi sposobami, byle by On był uwielbiony.