Kolejny cykl rekolekcji rozpoczęty

W ostatni weekend czerwca odbyły się kolejne Benedyktyńskie Rekolekcje – Wypłyń na głębię. Tym razem uczestniczki – same Panie przyjechały z Trójmiasta i okolic. Konferencje, tym razem ze względu na upały – na krużganku, a nie w kaplicy; modlitwa Monastyczną Liturgią Godzin, adoracja w ciszy, lektura duchowa – to wszystko wypełniło czas tych kilku dni w Opactwie. Cieszymy się, że pomimo utrudnień związanych z pandemią, udaje się przeprowadzać w weekendy skupienie rekolekcyjne. Ciągle tak wiele osób na nie oczekuje. Niech Pan będzie uwielbiony za łaski, jakich tak obficie udziela uczestnikom.

Matka Boża Orantka

Wizerunek  Matki Bożej Orantki to jedno z najstarszych przedstawień Maryi. Popularne było  już w sztuce wczesnochrześcijańskiej i w Cesarstwie Bizantyńskim. Maryja wznosi obie ręce ku Niebu, nieustannie modląc się za ludzi. Wzniesione dłonie symbolizują również całkowite oddanie się Bogu i zawierzenie Jego woli.Widzimy Ją jakby w momencie Zwiastowania, gdy wypowiada słowa „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”.  Spoglądający na ikonę znajduje się w miejscu Archanioła Gabriela. Maryja oddaje chwałę Bogu wznosząc ręce, a w jej łonie zagościł już Chrystus. Ten przedstawiony jest jako Emmanuel (młodzieniec). Chrystus ma podobnie jak Jego Matka rozłożone ręce w geście modlitewnym, a palce wskazują na błogosławieństwo. Pod stopami Maryi znajduje się czerwony kobierzec, który symbolizuje Jej kosmiczną posługę. Oręduje Ona przed Bogiem za całym rodzajem ludzkim. W górnych narożnikach umieszczeni są aniołowie noszący szaty, które przysługiwały kapłanom (omophoriony).
Złote tło jest sybolem tego, co święte, co pochodzi od Boga. Szaty Bogurodzicy są błękitne (symbol nieba, duchowości, tajemnicy, nieosiągalności), a na nich znajduje się czerwona (symbol ludzkiej natury i królewskiej godności) chusta maforion. Kolorystyka szat Maryi symbolizuje  tajemnicę Wcielenia Chrystusa, która czyni Maryję Bogurodzicą, jak również połączenie macierzyństwa oraz dziewictwa. Na szacie Maryi znajdują się trzy złote gwiazdy oznaczające, iż Maryja zawsze była dziewicą: przed poczęciem Syna Bożego, w trakcie i po urodzeniu Jezusa. Ten typ ikony w Kościołach o tradycji greckiej nosi nazwę Platytera, czyli szersza. Określenie to wyraża myśl, że Bogurodzica jest szersza od kosmosu, gdyż swoim wnętrzem objęła Tego, który cały świat obejmuje.

Ikona wykonana w pracowni klasztoru
Mniszek Benedyktynek w Żarnowcu

Obejrzyj więcej naszych ikon i prac artystycznych

Msza św. prymicyjna Ks. Łukasza Pietraszka

W dniach 17. – 20.06.2020 gościłyśmy w naszym Opactwie Ks. Neoprezbitera z Archidiecezji Warszawskiej Łukasza Pietraszka. Towarzyszył mu Kleryk Stasiu, który od bardzo dawna przyjeżdża do nas – jak do rodziny. Przeżywałyśmy wielką radość uczestniczenia w Mszy św. prymicyjnej. Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia w naszej galerii.

Zacisze św. Benedykta – prace rozpoczęte

Kochani, rozpoczęłyśmy I etap prac nad budową Zacisza św. Benedykta. Zaczynamy od remontu i przebudowy tzw. Domu Matki Edyty (Edyta Samukówna to pierwsza powojenna ksieni żarnowiecka, która wskrzesiła na nowo życie benedyktyńskie na Pomorzu). Dom ten nie został wykończony, a przez to nigdy nie oddany do użytku. Z tego powodu służył dotychczas celom gospodarczym np. przechowywanie zboża, ziemniaków.

Teraz, z Bożą pomocą i wsparciem Dobroczyńców, ufamy, iż zacznie on służyć jako baza noclegowa dla naszych Gości i Rekolektantów.

Zaczynamy od remontu dachu. Należało zdemontować szkodliwy eternit i położyć dachówkę. Dom Matki Edyty będzie częścią Zacisza św. Benedykta. Więcej zdjęć w galerii.

Zacisze św. Benedykta ma być osobnym DOMEM na terenie Opactwa: oazą CISZY na czas pobytu, rekolekcji i dni skupienia

Od pewnego czasu dostrzegamy nasilające się zainteresowanie naszym klasztorem ze strony ludzi świeckich, którzy odwiedzając nas jako Goście, znajdują tutaj miejsce wyciszenia, odpoczynku, refleksji, modlitwy czy regeneracji sił psychicznych. Poprzez czas spędzony w naszym Opactwie, udział w modlitwie Wspólnoty sióstr w naszej kaplicy zakonnej, wspólną pracę z benedyktynkami, pobyt naznaczony chwilowym „odejściem” od świata, odzyskują swoją równowagę psychiczno-duchową. Widzimy, jak równowaga ta nierzadko ulega zachwianiu na skutek trudów ich codziennego życia: pracoholizm, zabieganie, hałas, poczucie wewnętrznej pustki. Okazuje się, że w tym miejscu odnajdują dla siebie pomoc.

Nasze Opactwo leży w pięknym zakątku świata – blisko Morza Bałtyckiego, kaszubskich lasów oraz pól rolnych, co pozwala naszym Gościom na obcowanie z pięknem przyrody. Do tego prowadzimy własne, choć niewielkie, gospodarstwo rolne, dzięki czemu staramy się własnymi rękami pozyskiwać zdrową żywność. Wszystko to składa się na realizację Reguły św. Benedykta, która uczy nas, by poprzez modlitwę i pracę (ora et labora) we wszystkim uwielbiać Boga (RB 57,9). Dostrzegamy, jak uczą się tego odwiedzający nas Goście

Chęć niesienia pomocy ludziom, którzy starają się o pobyt w naszym Opactwie, obecnie natrafia z naszej strony na trudności w postaci braku wystarczającej ilości miejsc noclegowych. Nosimy się z zamiarem stworzenia odrębnego budynku – Zacisza św. Benedykta, który znajdowałby się na terenie Opactwa i pozwalałby na dłuższe zakwaterowanie Gości w klimacie ciszy i odosobnienia. Niestety koszt tej inwestycji przerasta nasze możliwości.

Ufamy, że dzięki pomocy i życzliwości z Państwa strony Zacisze św. Benedykta powstanie i będzie służyć pomocą wielu ludziom. Darowiznę na projekt można przekazać wysyłając przelew na poniższy nr konta:

PL: 26 8349 0002 0010 9921 2000 0010

EUR: SWIFT: GBWCPLPP 47 8349 0002 0010 9921 2000 0020

z dopiskiem: „Zacisze św. Benedykta”

Możesz nas wesprzeć darowizną on-line.

Aby przekazać inną kwotę należy kliknąć Zapłać z Przelewy24.pl i wpisać kwotę w formularzu płatności. Można też skorzystać z cegiełek poniżej:

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Kwota:
Tytuł przelewu:
Imię i nazwisko / nazwa:
Adres e-mail:
Miasto:
Kod:
Ulica:
Numer domu:
Numer mieszkania:

Dane osobowe podane na niniejszej stronie będą wykorzystane WYŁĄCZNIE w celu przeprowadzenia procesu płatności.

Zapewniamy o naszej stałej modlitwie w intencji wszystkich Dobroczyńców naszego Opactwa. Wierzymy, że radość z wypełnienia słów Jana Pawła II, iż człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi, staną się również Państwa udziałem.

Z wyrazami szacunku
Matka Faustyna Foryś OSB
z Siostrami

Źródło życiodajne

Ikona  ukazuje Bogarodzicę z Chrystusem Emmanuelem  na piersiach w czaszy kielicha, co jest nawiązaniem do kielicha eucharystycznego. Maryja ma wzniesione dłonie w geście modlitwy. Jest to również gest zarówno kapłański, jaki i pasyjny. Kapłaństwo oznacza składanie ofiary. Uczestnictwo w kapłaństwie Chrystusowym, to nic innego jak w zjednoczeniu z Chrystusem składać z samego siebie ofiarę Ojcu. Trzy gwiazdy na głowie i ramionach Maryi symbolizują Jej wieczyste dziewictwo. Jezus Emmanuel ma na sobie tunikę koloru białego, symbolizującą czystość i niewinność oraz płaszcz złocisty – symbolizujący króla. Na prawym ramieniu ma pas wskazujący na godność arcykapłana. Ręce trzyma rozłożone w geście błogosławieństwa, ale też otwarcia dla wszystkich.  Czasza kielicha umieszczona jest symbolicznie na skałach ponad ciemną grotą oznaczającą przestrzeń grzechu i cierpienia. Z kielicha wypływają trzy strumienie wody, które wpadają do sadzawki w kształcie krzyża. Z sadzawki czerpią wodę ludzie chorzy, niewidomi, pokryci ranami. Nad sadzawką w głębi groty są umieszczone: kadzielnica z żarzącymi się węgielkami i wznoszącym się dymem kadzidła – symbolem modlitwy; oraz ikona Matki Bożej Włodzimierskiej – może wyrażającej tutaj szczególne pośrednictwo i opiekę Maryi dla modlących się przed Jej wizerunkami. Nieodzownym elementem ikony są napisy. Grecki napis umieszczony na ciemnym tle nieba ¢H  ZWODOCOS PHGH oznacza życiodajne źródło. Litery umieszczone przy aureoli Matki Bożej MR QU są skrótem od greckich słów MHTHRQEOU – Matka Boga. Na płaszczu Maryi, na wysokości aureoli Pana Jezusa są umieszczone litery IC CC wskazujące na Jezusa Chrystusa. W nimbie krzyżowym są umieszczone litery OWN– co znaczy „Ten-Który-Jest”.  Poniżej sadzawki jest umieszczony napis w języku greckim „rzeki wody żywej”. Czerwona linia otaczająca aureolę i całość obrazu wskazuje na świętość i niejako  „oddziela” strefę sacrum od świata zewnętrznego.

Ikona wykonana w pracowni klasztoru
Mniszek Benedyktynek w Żarnowcu

Obejrzyj więcej naszych ikon i prac artystycznych

Rekolekcje – W Sercu naszego Pana

Weekend po Uroczystości Bożego Ciała minął w naszym Opactwie na medytacji miłości, jaka jest w Sercu Jezusa – Syna Ojca. Była to 3.- ostatnia część, kolejny już raz przeżywanego, cyklu Rekolekcji Benedyktyńskich, które przygotowała nasza s. Małgorzata.

W zmniejszonym składzie, ze względu na ciągle trwający stan epidemiczny, uczestnicy rekolekcji przez ten krótki czas, mogli na modlitwie osobistej, adoracji Najświętszego Sakramentu, słuchując konferencji oraz uczestnicząc w Monastycznej Liturgii Godzin spotkać się z miłującym Panem, a także usłyszeć i uspokoić swoje własne serce. Cieszymy się, że kolejne osoby zagościły w naszym Domu i modliły się z nami. Niechaj im i wszystkim odwiedzającym nas – Bóg błogosławi.

Boże Ciało

„Sław, języku, tajemnicę Ciała i najdroższej Krwi!”

Obchodzimy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W tym roku – jak bardzo wiele wydarzeń w tym roku – obchodzoną w wyjątkowy sposób, bardziej ostrożnie, z powtarzającymi się pytaniami: Co można? Co będzie dobre, bezpieczne? Niezależnie od takich czy innych rozwiązań jest to dzień, w którym obecność Pana Jezusa w naszej codzienności staje się bardziej oczywista, widoczna, niemal namacalna. Oto On sam wychodzi na nasze ulice, na te ulice, które jeszcze niedawno były puste i jakby wystraszone. Teraz idzie nimi Jezus, zagląda w okna, na podwórka i zapewnia, że zawsze był i jest z nami. W każdym niepokoju, obawie i zmaganiu. Jak dobrze, że jesteś z nami, Panie!

Dla nas, mniszek żyjących w ukryciu, jest to czas adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy. Modlimy się, by nasze życie było bardziej eucharystyczne, zanurzone w tajemnicy Jego obecności, przeniknięte pamięcią o tym, że jest z nami. O to modlimy się też dla Was i o Waszą modlitwę prosimy.

Z nieba zstąpiło Słowo Ojca
Nie opuszczając Jego tronu;
Przyszło dokonać swego dzieła
Przed zapadnięciem zmroku życia.

Zanim przez ucznia był wydany
Wrogom, co mieli śmierć Mu zadać,
Pan siebie jako pokarm życia
Dał apostołom przy wieczerzy.

Dla nich pod dwiema postaciami
Zawarł swą Krew i swoje Ciało,
Aby się żywił cały człowiek,
Także dwojaki w swej istocie.

Przez swe wcielenie jest nam bratem,
Naszym pokarmem w świętej uczcie,
Ceną okupu przez swą mękę,
Naszą nagrodą, gdy króluje.

Zbawcza ofiaro, która bramy
Nieba otwierasz swoim wiernym,
Daj nam wytrwałość i odwagę
Pośród zmagania z wrogą mocą.

Niechaj na wieki będzie chwała
Bogu jednemu w Trzech Osobach,
Który niech życie nieskończone
Da nam w ojczyźnie obiecanej.
Amen

z Liturgii Godzin

Zapraszamy na Benedyktyńskie Rekolekcje dla Sióstr zakonnych 6–10 lipca br.

Serdecznie zapraszamy Siostry zakonne do naszego Opactwa na Benedyktyńskie Rekolekcje. Organizujemy je po raz pierwszy. Od prawie trzech lat regularnie i cyklicznie odbywają się u nas Weekendowe Rekolekcje Benedyktyńskie, głównie dla osób świeckich. Cieszą się one sporym zainteresowaniem, za co składamy Bogu wielkie dzięki. Pojawił się pomysł „przygotowania” podobnych specjalnie dla Sióstr zakonnych. Udało się! Zapraszamy i czekamy…

Konferencje głosić będzie nasza siostra Małgorzata Borkowska OSB

Zapewniamy stałą obecność i gotowość do posługi kapłana

(więcej…)

Z ostatnich dni…

Rozpoczął się miesiąc czerwiec. W naszym klasztorze wiele się dzieje. Powoli rysuje się możliwość odwiedzin gości – Przyjeżdżają nasi najbliżsi, w małych grupkach, z zachowaniem obostrzeń sanitarnych. Ostatecznie ciągle trwa stan epidemiczny. Ostatnio przyjechał Tato jednej z sióstr, który jest w podeszłym wieku i ma duże kłopoty z poruszaniem się. Chcąc uczestniczyć we Mszy św. w naszej kaplicy, jako pierwszy gość na wózku – wjechał przy pomocy nowej platformy. Dzień wcześniej wjechała nią Mama innej siostry, która nie dawno obchodziła 90 – te urodziny. Tak więc, możemy zapewnić, że platforma bardzo dobrze działa.

W wyniku pandemii musiałyśmy odwołać kilka weekendowych rekolekcji. Wiemy, że osoby, które się zapisały, bardzo czekają na taką możliwość. W obecnym czasie możemy przyjąć maksymalnie 5 – 6 osób. Pierwsza grupka w ostatni weekend przeżywała rekolekcje – W ciszy. Zmniejszona liczba uczestników w żaden sposób nie zakłóciła przebiegu skupienia. Z radosnymi sercami i wyciszonym umysłem odjeżdżali do domów. Wspólna z nami modlitwa i praca stały się dla nich przestrzenią spotkania z Panem Bogiem i z samym sobą.

Przed wyjazdem do domu.

W niedzielę po południu nasza Wspólnota przeżywała radosne wydarzenie. Dwie Panie – Sławka i Beata rozpoczęły rok próby (nowicjat) przed złożeniem przyrzeczeń oblackich. Cieszymy się, że Wspólnota Oblatów przy naszym Opactwie powiększa się i rozwija. Obie Panie tę duchową drogę rozeznały przyjeżdżając do Żarnowca na Benedyktyńskie Rekolekcje Weekendowe. Oby Bóg był uwielbiony we wszystkim co nam daje.

Prośba kandydatek o przyjęcie na okres próby

O Trójcy Świętej

Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem (Mt 28,18–20).

Czy wyliczając Ojca, Syna i Ducha Świętego Chrystus Pan poucza nas o istnieniu trzech bogów? Absolutnie nie. Od wielu wieków lud wybrany był prowadzony do konieczności odrzucenia wielobóstwa i wychowywany do zrozumienia, że Bóg jest jeden, i może być tylko Jeden. I tę prawdę On potwierdza wyraźnie w swoim nauczaniu. Kiedy ktoś Go zagadnął: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? – Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą (Mk 12,29–30). I zaraz też przypomina dalszy ciąg tego wersetu: a bliźniego będziesz miłował jak siebie samego. Czyli: Bóg jest jeden, i na tym nieodwołalnym stwierdzeniu budować trzeba całe swoje wyznanie wiary i całe swoje życie: pobożność i etykę.

A jednak to sakramentalne obmycie, które nam daje wstęp do Królestwa Bożego, ma być udzielane w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Nie po prostu „w imię Boga”, ani „w imię moje”, ale z wezwaniem Trzech Osób, wymienionych jak równe sobie; nadto Chrystus Pan przedstawił się nam jako Syn Boga, z którym jest jedno (J 10,30; 14,9–10.20), ale z którym łączy Go miłość, a nie osobowa tożsamość; mówił nam o Ojcu i uczył nas postawy wobec Ojca; wreszcie obiecał – i faktycznie zesłał – Ducha Świętego. Więc stąd wiemy o Trzech Osobach. Jak to pogodzić? Po ludzku i w ramach naszej ziemskiej arytmetyki pogodzić się tego nie da; ale oba te twierdzenia znajdujemy tak jasno wyrażone w nauce naszego Pana, że nic innego nam nie pozostaje, jak wierzyć i wyznawać, że BÓG JEST JEDEN W TRZECH OSOBACH. Zważywszy, że nasz Pan na śledztwie wolał oddać życie niż zaprzeczyć, że jest Synem Bożym (Mk 14,61–62 i Łk 22,70) – musimy przyznać, że tę prawdę czerpiemy z bardzo pewnego źródła.

Co jeszcze wiemy? Że chociaż Trzy Osoby są Jednym Bogiem wiecznym i prawdziwym – i że żadna nie jest mniej wieczna ani mniej boska od innych – niemniej, jeżeli Druga Osoba Boska przedstawia się nam jako „Syn”, czyli do określenia siebie używa słowa wziętego ze stosunków ludzkich, z pojęć rodzinnych – to tym samym stwierdza, że pochodzi od Pierwszej Osoby, którą (po ludzku) nazywa Ojcem. Mówi też o Trzeciej Osobie, że pochodzi Ona od Ojca (J 14,16.26), ale i od Syna, skoro Syn Ją przyśle (J 15,26; 16,7). Więc wiemy, że Syn Boży pochodzi od Ojca, a Duch Święty od Ojca i Syna. Oczywiście nasz język okazuje się bardzo niedokładnym narzędziem do wyrażenia rzeczywistości Boskiej, i nic dziwnego, skoro wszystkie jego pojęcia wzięte są z realiów ziemskich. Ale nawet czekając na pełne widzenie możliwe dopiero w niebie, znajdujemy tu na ziemi w objawieniu biblijnym dość przesłanek dla naszej adoracji.

Czego się więc jeszcze domyślamy? Już pod koniec Starego Przymierza zjawia się w myśli autorów natchnionych idea Mądrości Bożej, traktowanej wręcz osobowo; jakby jakiś towarzysz i wspólnik Boga w dziele twórczym (zob. zwłaszcza Mdr 9). Św. Jan idzie dalej tą samą drogą i w prologu do Ewangelii nazywa Syna Bożego odwiecznym Słowem Ojca (J 1,1nn). Nie chodzi oczywiście o słowo-dźwięk, bo Bóg nie ma ust i języka i nie przemawia dźwiękami. Zresztą przed stworzeniem aniołów i świata nie miał do kogo przemawiać, a mimo to wypowiadał to „Słowo”. (Mówiąc „przed”, nie chcemy traktować Boga czasowo, a tylko stwierdzamy, że stworzenie czegokolwiek nie jest istotną koniecznością natury Bożej i że Bóg wypowiada swoje odwieczne Słowo w absolutnej niezależności od istnienia czy nieistnienia stworzeń.) Jest to więc nie dźwięk, ale myśl Boża. O czym? Nic oprócz Boga samego nie jest odwieczne i nie może być tematem odwiecznej myśli Bożej. A więc jest to Jego myśl o Sobie samym. Uczą nas Apostołowie, że Syn Boży jest dokładnym Obrazem Ojca; odblaskiem Jego Chwały i odbiciem Jego istoty (Hbr 1,3). Kiedy my myślimy o sobie, nasza myśl jest tylko myślą, nie jest osobą. Boża Myśl-o-Sobie jest Osobą: Jego – jak nazywamy – Synem. Te dwie Osoby łączy wzajemny zachwyt i Miłość, i ta Miłość też jest Osobą: Duchem Świętym (Św. Jan: Bóg jest Miłością, 1 J 4,8.) Bóg, Trójca Święta, jest nierozdzielną jednością i związkiem miłości trzech Osób. Domyślamy się więc, że tak jak Syn Boży jest Osobą-Poznaniem, tak Duch Święty jest Osobą-Miłością. Miłością między Ojcem i Synem. Ktoś powiedział, że Bóg dlatego jest Trójcą, żeby móc być miłością (Lewis, Listy do Piołuna), bo żeby kochać, trzeba mieć kogo kochać. Bóg już sam w sobie ma kogo kochać w Trójcy Świętej, a nie dopiero stworzenie stwarza, żeby mieć przedmiot miłości.

Wiemy także, iż Osoby Boskie działają razem, wspólnie, we wszystkim. Często przypisujemy dzieło stworzenia Ojcu, dzieło Zbawienia Synowi, a dzieło Uświęcenia – Duchowi Świętemu; ale to tylko schemat myślenia, niezupełnie słuszny. W Biblii przecież po wiele razy czytamy, że Słowo Boże miało udział w stworzeniu; więcej, że go dokonało. Albo mówimy, że to Duch Święty jest źródłem poznania – tak jakby Syn nie pouczał nas o Ojcu przez kilka lat osobiście. Bóg jest jeden, i Jego działanie, choć wieloaspektowe, jest jedno, wspólne wszystkim Osobom. A już na pewno nie ma w Nim konfliktów, wbrew popularnemu ujęciu, głoszącemu, że Ojciec się gniewa, a Syn przebacza: jakby Syn mógł cokolwiek robić sam tylko, albo nawet za plecami Ojca… a nie dla Jego miłości i Jego chwały. Na tę wspólność działania wskazują choćby zanotowane przez Ewangelistów interwencje Boga Ojca, kiedy Jego głos przedstawia Jezusa jako Syna i nakazuje ludziom, by Go słuchali (Mt 3,17; 17,5). I sam Syn wyznaje, że nie mógłby robić nic innego, niż to, co robi Ojciec (J 5,19).

Czy wiedza o tym wszystkim jest nam do czegokolwiek potrzebna? Jeśli traktujemy Boga użytkowo, jako Kogoś, kto może czasem spełnić naszą prośbę i na tym koniec – to nie. Ale jeśli czcimy i miłujemy Chrystusa, to tak. Bo w takim razie pragniemy Go zrozumieć; a nie da się zrozumieć Jego Serca bez pamięci o Jego miłości do Ojca. On sam deklaruje tę miłość po wiele razy, zaczynając od epizodu pozostania w świątyni, w dzieciństwie jeszcze, po święcie (Łk 2,49); i nasz błąd, jeśli dotychczas na te wszystkie Jego słowa nie zwracaliśmy uwagi, pochłonięci jedynie szukaniem świadectw o Jego miłości do nas. Podstawową Rzeczywistością jest Trójca Święta i miłość panująca w Trójcy Świętej. My i cały wszechświat to dopiero rzeczywistość wtórna.

A dalej, to, co my w swoich rozumkach nazywamy zbawieniem, to nie jest jakaś tylko kraina odpoczynku albo wiecznych łowów, miłe spotkania i spacery po rajskim ogrodzie, ani nawet jakieś wieczne nabożeństwo; ale coś o wiele, wiele więcej. Jesteśmy zaproszeni i wezwani, więcej: jesteśmy stworzeni do udziału w synostwie Bożym, do miłowania Ojca tą samą Miłością, którą Syn Go kocha: Duchem Świętym. Syn okazał dowodnie swoją Miłość, oddając Mu życie w ofierze; sam przecież powiedział, że oddanie życia dla kogoś ukochanego jest największym możliwym przejawem miłości (por. J 15,13). Nas obejmuje tą samą Miłością synowską; przez nas także ma ona płynąć. Wyobraźnia nasza w te sfery nie sięga i nie ma sensu tam jej posyłać. Wiemy, że Bóg do tego nas stworzył, i w takim celu chce naszej współpracy tu na ziemi, na zasadach, które nam podał; to dlatego cała chrześcijańska nauka moralna płynie z dogmatu o Trójcy Świętej.

Małgorzata Borkowska OSB


Przeczytaj także

Prof. Anna Świderkówna, Bóg poza liczbą

Prof. Anna Świderkówna, Trzy osoby


Małgorzata (Anna) Borkowska OSB, ur. w 1939 r., benedyktynka, historyk życia zakonnego, tłumaczka. Studiowała filologię polską i filozofię na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, oraz teologię na KUL-u, gdzie w roku 2011 otrzymała tytuł doktora honoris causa. Autorka wielu prac teologicznych i historycznych, felietonistka. Napisała m.in. nagrodzoną (KLIO) w 1997 roku monografię „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII do końca XVIII wieku”. Wielką popularność zyskała wydając „Oślicę Balaama. Apel do duchownych panów” (2018). Obecnie wygłasza konferencje w ramach Weekendowych Rekolekcji Benedyktyńskich w Opactwie w Żarnowcu na Pomorzu, w którym pełni funkcję przeoryszy.